GÓRA GRAALA, ZAMEK GRAALA NA ZIEMI
190.
Jakże często bywa owo określenie używane przez tych, którzy wierzą, że już coś wiedzą. Ma także nadejść czas, w którym znane będzie na całej ziemi.
W ten sposób wypełniają się obietnice mówiące o łasce Bożej, lecz także o Jego nieugiętej Sprawiedliwości. Z tęsknotą, pełni nadziei, a przy tym także z obawami, pragnęli ludzie przez całe stulecia, aby ów czas nadszedł.
Lecz ludzie, jak zawsze zresztą w ich wypadku, sami sformowali sobie dotyczące przyszłości obrazy opierając się na słowach, które pojmowali w zbyt ziemski sposób. Sformowali obrazy, które nie były absolutnie niczym innym, niż skutkami ich własnych życzeń i dlatego też są bardzo odległe od wszelkich prawdziwych procesów. A dzieje się tak, ponieważ to, co mają w sobie, czego oczekują, zawiera w sobie ludzkie żądania, które zrodziły się z mylnych domysłów o ich nadmiernej wartości.
Zbytnio wygórowana samoocena jest obecnie o wiele bardziej niż kiedyś głównym złem wszystkich ziemskich ludzi! To właśnie mniemanie dotyczące swojej wielkiej wartości jest mocną liną, na której ciemności z wielką siłą przytrzymują ludzi, ponieważ poznały ich próżność i słabe strony, ich duchowe lenistwo i wygodnictwo. Ciemności wiedziały, jaką truciznę w ten sposób wyhodowały i jak bardzo zgubne stały się z upływem czasu skutki takiego postępowania. Przede wszystkim jednak wiedziały, jak trudno wytępić właśnie takie zło!
To zło stało się przyczyną upadku wielu powołanych. Powołanych, którzy kiedyś z euforią przyrzekali przed stopniami Bożego tronu, kiedy łaskawie pozwolono im na ich własną prośbę służyć w dzisiejszych czasach tutaj na ziemi, aby mogli Światłu prostować drogę, która i tak w żaden sposób nie mogła być dla Światła drogą łatwą i prostą.
W wyniku owego zła wielu z nich stało się pełnymi wrogości przeciwnikami, ponieważ w swoich ziemskich oczekiwaniach wyobrażali sobie coś, co całkiem różniło się od radosnego działania.
Oni chcieli się w Świetle wygrzewać, chcieli być tylko tymi, którzy zostają obdarowani i mieć przy tym z tego świeckie korzyści. Nie wystarczyły im szeroko pojmowane i znaczące dary duchowe, ponieważ mieli sami owe dary swoim własnym wysiłkiem wprowadzić poważnie i aktywnie w życie.
Sami nie mieli zamiaru tutaj na ziemi prawdziwie pracować na samych sobie. Według nich Światło miało służyć im, jeżeli zdecydują się na to, aby przynajmniej w Nie uwierzyć lub pozwolić Jemu pójść w spokoju drogą, którą kiedyś obiecywali wyprostować!
A ponieważ spełnienie, jakiego oni oczekują, nie jest według praw stworzenia możliwe, to drogę Światła na ziemi zapełnili błotem, brudami, wszelkimi możliwymi problemami i przeszkodami.
Nie mówmy jednak o sprawach nieczystych, lecz o Górze Zbawienia, zamku Graala, który miał być i w końcu także jest punktem wyjścia, ośrodkiem i końcowym punktem wszystkich ziemskich spełnień!
Góra Graala, a na niej zamek Graala jest Bożą przystanią tutaj na ziemi, jak o tym już przez całe stulecia mówiły wszelkie obietnice, które tego dotyczyły. Także w przyszłości ten temat będzie nieustannie trwał i tak jest przez cały okres Królestwa Tysiącletniego. Stan ten utrzyma się także przez cały czas trwania ziemi, jeżeli ludzkość będzie naprawdę chciała i żyła według Słowa.
Przystań Boża tu, na ziemi! Ludzie, uświadomcie sobie rzeczywisty sens owych słów, aby mogły przynieść wam zbawienie!
Wy jednak dzisiaj znowu owe słowa przyjmujecie tylko ze swojego punktu widzenia, a nie tak, jak wam zostały dane. Przystań Boża! Widzicie w tym już teraz całkiem coś innego niż to, o co w rzeczywistości chodzi, ponieważ już w trakcie powstawania waszego o tym pojęcia niespostrzeżenie w ów obraz przenikają wasze własne życzenia, które sobie tworzycie o słowach owej obietnicy.
Nawet wy, powołani, którym wolno już żyć na Górze Graala, do tej pory nie pojęliście we właściwy sposób, o co chodzi! Pełni zaufania, które macie sami w sobie, wprawdzie myślicie, że zrozumieliście owo pojęcie, lecz nie tak to wygląda! Tylko nieliczni z was kroczą właściwą drogą postępując i myśląc odpowiednio do tego pojęcia.
Przystań Boża tu, na ziemi! Słysząc tak wyobrażajcie sobie Górę Graala, miejsce, na którym stoi zamek Graala i gdzie ma ziemskie oparcie Moja stopa Boża, i stąd Bóg wylewa swoją łaskę na całą ludzkość i w ten sposób jej pomaga, wspiera ją swoją Siłą, utrzymuje ją i ochrania.
Ogarnięci owym przyjemnym uczuciem spacerujecie ogrzewając się bogactwem Słowa Bożego, którego możecie każdego dnia słuchać!
W najlepszym wypadku staracie się owych godzin niczym nie skalać. A kiedy od czasu do czasu wam się to uda, to jesteście sami z siebie bardzo zadowoleni!
Lecz… udaje wam się to, niestety, tylko bardzo, bardzo rzadko, ponieważ tkwią w was mocno wasze własne życzenia, które w wypadku poszczególnych jednostek są mniej lub bardziej ukryte. Przejawiają się jednak zawsze i to w najmniej odpowiedniej chwili, za to w swojej pełnej sile, ponieważ nie czynicie niczego, aby temu przeszkodzić.
To wszytko mówię tylko po to, aby wam pomóc, ponieważ obecnie jakiekolwiek przestrogi są już nie na miejscu. Mówię, by wam pomóc, a także dlatego, abyście zrozumieli wiele skutków, które obecnie w was uderzą, muszą uderzyć będąc wynikiem waszych własnych życzeń, które tu na Górze Graala być nie mogą i które stanowiłyby przeszkodę dla przeprowadzenia Woli Bożej.
Dlatego, jeżeli ból skruszy waszego ducha lub wasze ciało, nie zwalajcie winy na innych, lecz zastanówcie się sami nad sobą i starajcie się poznać, że była to tylko i wyłącznie wasza wina, która wymusiła sobie ingerencją w wasz spokój!
Jesteście zbyt nieustępliwi w sprawach, o których wy sami jesteście przekonani, że są właściwe z wypaczonego ludzkiego punktu widzenia. Dlatego też owego najpotrzebniejszego nowego nie przyjęliście w swoje wnętrza dobrowolnie, a już wcale nie przetworzyliście tego w czyn.
Góra Graala jest przekształcona w Bożą przystań na ziemi!
Abyście nie byli zbyt wygodni w pojmowaniu. Rozwinę przed wami obraz: Góra Graala wraz z zamkiem Graala, a u jego podstawy Złota Osada jako szkoła dla ludzi, i to taka, aby życie na Górze było dla was możliwe jak najbardziej efektywne duchowo!
W ten sposób przygotujecie mocną podstawę Królestwa Bożego, ludzkim duchom! Wszyscy mieszkańcy Góry Graala, Złotej Osady noszą w sobie tylko Wolę Bożą i nikt inny tutaj się nie utrzyma, zostanie stąd wyrzucony.
Własne wasze życzenia nie istnieją, jest Wola Boża. I wszystko jedno, czy chodzi o sprawy związane z jedzeniem, mieszkaniem, z pracą lub z powiązaniami między rodzicami i dziećmi.
Życzenia wielu rodziców, które dotyczą szkoły lub przedszkola, jest nowym, to tego typu życzenia panują tu na Górze Graala dla innych nie ma miejsca. Przecież tu nie ma już starych błędów, które prowadziłyby ludzi na liczne bezdroża i skutki tego musiały by was wykluczyć z Królestwa.
Rodzice przy tym tu na Górze Graala bez namysłu dają się prowadzić Bożym prawom z powodu siebie i swoich ziemskich dzieci, dają pierwszeństwo duchowym zadaniom przed wszystkim innym, które ma się tutaj najpierw sformować w myśl, w słowo i przejawić ziemskim czynem. Sami przed sobą naturalnie odnajdują liczne wartości, o które już starają się zawsze, aby je rozwinąć do najwyższej doskonałości, z daleka od władzy swojego ziemskiego rozumu.
I tutaj wszystko wygląda więc tak, jak powinno. I na Górze Graala wszystko formuje się tak z powodu Woli Bożej i dla Stwórcy, wam ku radości i szczęścia!
I tylko tak tu może być! W tym wypadku człowiek wytwarza sobie całkiem właściwy obraz. Chce i służy całym swoim bytem! To on służy, a w świeckie sprawy wręcz są przeniknięte jego duchem w pierwszej kolejności!
I tym razem wszystko jest zgodne z Bożym prawem, ponieważ podąża dobrą drogą i wszystkie sprawy na Górze Graala muszą go naturalnie zadowalać. To tylko skutek, który po prostu nie może być inny.
W swoim wnętrzu będzie też najpierw się oczyszczać, a tych którzy uczciwie się starają, aby w spełnianiu swoich obowiązków kształtować wszystko po nowemu będzie wspierać! W stosunku do nich będzie się zachowywał spokojnie i rzeczowo, nie będzie go nic drażnić i całkiem możliwe, że szybko zacznie przejawiać względem Bożego prawa całkowitą harmonię, ponieważ nie podąża z nimi inną drogą niż tą, którą on sam pragnąłby podążać dalej… drogą duchowego wzlotu pozbawionych egoistycznych zachcianek!
Czyli to, czego na Górze Graala nie może nigdy zabraknąć!
Nie bacząc na to, że każdy powołany powinien usilnie dążyć do kształtowania owego nowego, i to najpierw w sobie oraz na własnej osobie pozostawiając wszystko stare za sobą, pojawia się owo oczywiste założenie w formie najwyższego obowiązku, podkreślone i jako niezbędne żądanie zwrócone w stronę tego, kto pragnie dołączyć tutaj na Górze Graala i Złotej Osady do reszty, aby spełnić zadanie i obudować zamek Graala jako Bożą przystań na Górze Graala.
Przystań, miejsce, w którym nie może i nie powinno drgać nic innego, poza wolą służyć Bogu i dążeniem ową wolę również urzeczywistniać!
W sprawach dotyczących powyższego przecież nawet nie można myśleć niewłaściwie. A kto posiada o tym jeszcze mylne wyobrażenia, ten do tej pory nic z tego nie pojął i takich też tu nie będzie.
W ten sposób sami siebie eliminują i odsuwają na boczny tor tak samo, jak dzieje się to za każdym razem, gdy w stworzeniu coś zawiedzie!
Nie ma takiego, który mógłby powiedzieć, że o czymś nie wie, lecz pomimo tego badajcie sami siebie, a zobaczycie, że tych, którzy naprawdę zbliżają się do tego, co jest oczekiwane, lub którzy w tym kierunku podążają, jest niewielu, ale oni stanowią naszą społeczność!
Oczywiście, że są na pewno tacy, którzy wysilają się szczerze i prawdziwie! Na tych opiera się cała konstrukcja, podczas kiedy cała reszta, która stoi o wiele niżej musi podążać wciąż w górę w duchowym rozwoju. I właśnie ci duchowi, którzy nie tylko dążą do tego, aby we właściwy sposób żyć i działać, lecz wręcz starają się jeszcze wyrównać to, o co inni nie dbają, ci duchowi są przez niewspółbrzmiących jeszcze czysto w Woli Bożej odczuwani, jak wielkie duchowe ciśnienie, jak błogosławieństwo i w wyniku tego poddawani są nauce, jak w szkole.
Tak, jest tu kilku powołanych, którzy zajmują właściwe stanowisko, właściwie postępują i jest to wzorzec duchowy dla wieli innych!
Niewątpliwie teraz każdy, co zresztą w wypadku ludzi duchowych jest zjawiskiem normalnym, odczuwa, że to właśnie przed nim jest dużo jeszcze pracy i on również już niedługo będzie też do duchowych należał! Tak odczuwajcie. I jest wręcz o wiele lepiej, gdy sobie wszystko przepracujecie to duchowe w ziemski czyn, aby do nich należeć całkowicie! Ponieważ cechą takich, którzy działają tak, jak trzeba jest to, że nie lgną już do starego, że właśnie o sobie myślą, możliwie najlepiej, a niedociągnięcia widzą tylko w sobie, a nie u innych osób.
Powiadam wam, że takim będzie się powodziło dobrze, i że zostanie im dane wszystko to, czemu dawali pierwszeństwo we właściwej służbie, ponieważ nie przeszkadzało to w ich odpowiednim duchowym zaszeregowaniu.
Wy, którzy otaczacie się żądaniami Woli Bożej, czy Miłości, która jest Miłością prawdziwą, a nie uwielbianiem samego siebie, egoizmem albo małpią miłością, jak to można wyrazić za pomocą wyrażeń znanych ludziom, czy z nawyków, które nie stały się dla was przyjemne, czy w końcu dlatego, ponieważ nie jesteście posłuszni zdeformowanym impulsom rozumu, miejcie się zawsze na duchowej wewnętrznej baczności! Inaczej przyjdzie zapłata za wasze ziemskie słabostki, z których możecie nie chcieć zrezygnować! Stanie się to powodem większego bólu, niż ewentualna przejściowa dobrowolna samokontrola, a to wiąże się samoczynnie z wykluczeniem z duchowej społeczności.
Starajcie się tak jak dotychczas, nawet w coraz większym stopniu poznawać i bardziej zrozumieliście, olbrzymi zasięg przebiegającego procesu i jego niezmiernej wagi.
Komu wolno mieszkać na Górze Graala, która jest Bożą przystanią na ziemi, ten niech sobie najpierw jasno uświadomi, jakie są jego obowiązki, które przejmuje na siebie już tylko tym, że pozwolono jemu tutaj mieszkać! To samo dotyczy każdego, kto marzy o tym, aby do Złotej Osady, do Królestwa Tysiącletniego jeszcze przyjść. Uzmysłowienie sobie jasno powyższego jest bardzo ważną sprawą i wy o tym musicie mieć bardzo szerokie pojęcie, ponieważ w tym wypadku całe wasze myślenie i postępowanie nie może być inne!
Kto mieszka na Górze Graala, ten ma obowiązek podporządkować się ciśnieniu Światła i swoim świeckim życiem bez reszty spełnić, aby całe jego myślenie, postępowanie, wszystkie jego zamiary, ba, całe jego życie miało tylko jeden sens: We wszystkim czcić Boga i wszystko kształtować tylko ku czci Bożej!
Każdy ruch łopatą, każda praca waszych rąk, każde słowo niech zamieni się w pieśń pochwalną na cześć niepojętej Miłości Bożej, ba, nawet poszczególne myśli nie powinny być inne!
Postępowanie w dokładnie odwrotny sposób, nieustanne i małostkowe, to świeckie porywalibyście owo wzniosłe i wielkie w dół, które jest wam dawane, niczym dar! A na to zgody nie ma w Królestwie.
Jeżeli wolno wam mieszkać w Królestwie Tysiącletnim, to jest to przecież spełnieniem waszej prośby, to łaska, którą sobie musicie dzisiaj absolutnie uświadomić, ponieważ w przeciwnym wypadku zaczęlibyście swoimi małostkowymi żądaniami męczyć innych współmieszkańców.
O darach, które otrzymujecie codziennie, wiecie coraz więcej, ponieważ już coraz częściej możecie je ujrzeć swoim duchowym wzrokiem i ująć już swoimi rękami.
Mógłbym podać niezliczone dowody na to, że naprawdę już macie coraz większe pojęcie o tym, jak w rzeczywistości wszystko powinno i musi wyglądać, jeżeli chcecie nadal Bożą przystań tu na ziemi rozbudowywać w odpowiedni sposób.
To wy musicie uczynić Bożą przystań uświęconym miejscem poprzez przemianę własnego bytu! Wy sami i to we wszystkim, co myślicie i czynicie! A temu, kto wszystko odkłada na później, jak można codziennie często świecko i duchowo zauważyć, temu są błędy zaliczane podwójnie, ponieważ, aby ułatwić jemu spełnienie, obdarowano go wzniosłymi łaskami, które powinien rozwijać w imię dobra ludzkości, a nie po to, aby sobie samemu i ludziom wokół siebie wymusił możliwie jak najwięcej wygód czyniąc im z jego punktu widzenia życie możliwie najłatwiejszym.
Każdy musi się całkowicie zmienić i dlatego, chcąc pomóc, daję wam ku temu wiele świeckich okazji i wszystko jedno, czy dotyczyło to spożywania wspólnych posiłków, czy też budowania innych wspólnych obiektów!
Istnienie owych obiektów nie ma służyć zwiększeniu wygód mieszkańców, lecz łatwiejszej przemianie jednostki we wspólnym bytowaniu! Wszystko jest dokładnie zaplanowane i sformowane do postaci, która umożliwia ludziom i ułatwia stanie się nowymi.
Przyjmujcie ową pomoc z wdzięcznością, rozpoznawajcie je jako pomoc i kształćcie się na nich i rozwijajcie duchowo, aby podążać wzwyż z przygotowanej uprzednio platformy, co musiało poprzedzić odrzucenie twardej skorupy w wyniku zrozumienia tych, którzy do tej pory byli gatunkowo obcy, aby nie powstały różne kształty własnych życzeń. Szybko by przenikały przez otoczenie nabywając form utyskiwań, próśb, a w niektórych wypadkach nawet żądań. Krótko mówiąc, owe wspólne obiekty traktujcie nie jako próbę podwyższenia komfortu pobytu i zmniejszenia jego kosztów, ale wykorzystajcie je dla tak potrzebnego samowychowania!
Wszystko ma się kręcić wokół duchowego dobrobytu Królestwa Tysiącletniego, tu, na Górze Graala, gdzie powołani spośród ludzi, a więc ci, którzy zostali już wzwyż wydźwignięci, mają swoim wzorowym życiem rozbudowywać przystań Bogu.
Widzicie więc sami, że sens powyższego nie może zostać wypaczony, a tym samym zdeformowany i zmącony. Osobiście pilnuję, aby owa przystań, która musi, a obecnie już bezwarunkowo jest najczystszym miejscem na tej ziemi, nie została zatruta waszymi własnymi życzeniami i własnymi dążeniami!
W ten sposób nie moglibyście się stać punktem wyjścia i wzorem wszelkiego ludzkiego działania! Lecz wszystko się spełnia, chociaż ci, którzy są temu przeciwni, wykluczają się sami w wyniku zwrotnego działania swoich błędnych dążeń i od właściwej drogi odwróconych czynów i nie będą mogli nawet wejść do Królestwa Bożego na ziemi, nie wspomnę tu nawet o zamieszkaniu gdziekolwiek.
Pomyślcie, służę między wami i z wami wszystkimi, i tak osiągam spełnienie.
Bogu Ojcu służę wszystkim tym, czym jestem! W ten sposób musicie pojmować Mój pobyt na ziemi i Mnie samego! Nie wolno wam bynajmniej tworzyć kultu związanego z Moją osobą, ponieważ byłoby to niewłaściwe i tylko by Mi we wszystkim przeszkadzało i ograniczało Mnie.
Całe Moje działanie nie jest niczym innym poza służeniem! Dlatego miejcie chcenie postępować tak samo?
Oprócz tego, jeżeli zrezygnujecie ze swoich starych nawyków i fałszywych pojęć, to nie tracicie w ten sposób niczego, lecz służy to tylko waszemu zbawieniu i przynosi wam to duchowe korzyści!
Dlatego nieobojętna wam jest pomocna dłoń Miłości!
Dłoń, która wam daje przy pomocy wszystkich owych wspólnych obiektów oparcie i ułatwia dojrzewanie waszego ducha. Wy to wszystko przyjmujecie, jako duchowe sprawy służące waszemu rozwojowi i dlatego chcecie służyć tylko Stwórcy!
Co wszystko przez to, osiągniecie, niektórzy już osiągnęliście, to pokazuje życie w Królestwie.
Wszystko jednak także nad wami już się rozpoczęło! Nie będę się tego starał zatrzymać, lecz z wdzięcznością przywitam, wszystkich tych, którzy przybywają i budują obecnie w najczystszej radości i pokornej gorliwości nareszcie to, do czego zostali powołani już dawno: Bożą przystań tu na ziemi! Na ziemi, którą uświęcają swoim wzorowym, poświęconym służbie życiem!
Nie służycie tylko swoją pracą, lecz także sposobem życia w rodzinie, dawaniem siebie we wspólnym bycie, kiedy się spotykacie i w ogóle wtedy, kiedy jesteście razem. Krótko mówiąc we wszystkim oraz poprzez wszystko, co myślicie i czynicie!
O jednym nigdy nie zapominajcie: służycie Bogu, a nie sobie i tym, których chcecie kochać!
Chcę wam dać jeszcze jedną radę, abyście mogli sobie w nadchodzących czasach uświadomić, czego wam do tej pory brakowało:
Brakowało wam żywej, będącej w służbie miłości, prawdziwej wierności, która myśli przeważnie o innych, chce pomagać i zapomina o sobie. To właśnie to, co już wam zaczyna towarzyszyć podczas wspólnego życia na Górze Graala.
Nie oglądajcie się w prawo ani w lewo, nie tęsknijcie do luksusu i większych wygód, nie dążcie do wysokich stanowisk i związanych z tym honorów – takie musi być okrycie tych, którzy pragną żyć na Górze Świętego Graala w zamku Graala i wokół niego w Królestwie Tysiącletnim na ziemi.
Tagi: a przy tym także z obawami, Abd-ru-shin, aby ów czas nadszedł., GÓRA GRAALA, Imanuel, Jezus Chrystus, KRÓLESTWO BOŻE NA ZIEMI!, lecz także o Jego nieugiętej Sprawiedliwości. Z tęsknotą, Parsifal, pełni nadziei, pragnęli ludzie przez całe stulecia, ten sposób wypełniają się obietnice mówiące o łasce Bożej, ZAMEK GRAALA NA ZIEMI