Każda minuta ważna dla rozwoju ziemskiego ducha. Bezczynne trwanie, negatywne zdanie, które w ciemności wpędza ducha, gdy ten siebie nie słucha.
Każdy, kto obecnie ma rozum rozbudowany, pogrąża się coraz mocniej w rozmyślaniu nad niepotrzebnymi sprawami. Myśli go ‘zjadają’ coraz mocniej. Nie opędzi się od nich, już nie ma siły, pogrąża się zdecydowanie, sam tego nie widzi. Brak czystego widzenia na siebie ducha.
Ojczyzna ducha go woła w tęsknocie do siebie, on nie słyszy, już zapomniał, że z duchowo istotnego pochodzi nie z Ziemi. Rozum na Ziemi ducha zamurował, narzędzie stało się więzieniem, sam zdecydował. Taka pokraka, którą sam stworzył jest nikomu niepotrzebna, czas ją rozłożyć w Świetle promienia, martwy duchowo już jest sądzony. Straszne go czekają chwile, na które pracował mocno, Lucyfera wspierał, a nie ludzi dobrej woli, zgnił jak jego rozum przez tysiąclecia powoli. Nie korzystał z darów od Pana, które zawsze ‘stoją’ koło niego, mózg nie chciał, a on duch już nie walczył, stał się leniwie wygodny. Dokładnie zasłużył na to co wielbił; rozkład w z Ziemią związaną gęstą materią, recyklingowi posłuży, ale świadomość siebie ducha utraci, przeżywszy wszystko ciemne tak straszne, nawet o tym nie marzył. Koniec dla niego będzie najdłuższym cierpieniem.
Sami ludzie codziennie pogrążacie się w ciemnościach coraz mocniej i zaczniecie to widzieć, gdy cierpienie tu na Ziemi się rozpocznie. Niektórzy najbardziej z ciemnymi związani już cierpią umysłowo, to ci ‘kochają’ gęstą materię miłością sztuczną i wszystko, co związane z Ziemią, powikłani więzami rodzinnymi, które dla nich najważniejsze, to kamienie przywiązane do ich szyi najcięższe. Brak im pokory, to ci, co Słowa Bożego nie słuchają, nie podążają naprzód na poziom duchowo istotny, ślepi, niemi i głusi na ciągłe duchowe nawoływania, tacy przeżyją wszystko co zasiali, wiatry dziejowe zmiotą ich z tej Ziemi i światów związanych z materią.
Nieliczni, mała grupa dążących do poznania Prawdy niech nastawia ucha, co Pan poprzez stworzenie do nich mówi, niech patrzą na nowe objawienia i wyciągają wnioski, aby drogę ku Światłu odszukać i już nie dać sobie jej poprzez ciemności odebrać.
Radę daję wam ostateczną; wysyłajcie uczucia w słowach do Pana i wykonujcie powierzone wam duchowe i ziemskie zadania, a może jeszcze zdążycie, choć będziecie na drodze najtrudniejszej w całym swoim bycie, bez walki duchowej o stanie się nowym całkowicie nie zwyciężycie. Stare was przygniecie, nowe podniesie i udoskonali. I jak na świetlnej fali popłyniecie w nurtach stworzenia w pokorze do rodzinnego domu, poziomu duchowo istotnego. Ziemia nie jest waszym domem i nigdy nie będzie, to najdalej wysunięty przystanek dla ciebie duchu, będący w krainie cieni. Baczcie uważnie, aby nie stać się cieniem, sługą ciemności, który jest duchowym leniem.
Świetlny miecz Prawdy rozwiązuje obecnie wszystkie więzy, nie szukaliście Pana, nie jesteście duchowo czujni, to znaczy, że jesteście w objęciach ciemności, leniwi do leniwych, do miejsca próżności!
Od tych wszystkich dzisiaj, co nie mają duchowego chcenia, jako część Pana się odwracam i nie patrzę na wasze ciężkie cierpienia, są mi obce.
Pomogę tylko tym, którzy ukochali Pana najmocniej, jak tylko duch może, tacy wierni Panu otrzymają możliwość powrotu do domu. Chociaż czeka ich ciężka praca, ale w radości, w szczęściu i w duchowej Miłości.
Dziękuję Panie, że mogę być tu na Ziemi i wskazywać drogę Słowem, tym ludzkim duchom, którzy gorąco o to prosili, aby nie pójść do rozkładu lecz wrócić świadomi siebie ducha do swojego domu, krainy czystych duchów, gdzie na nich już czekają.